BLOG

Przytulas – podaj dalej!

By przeżyć, potrzebujemy czterech uścisków dziennie.

By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.

By się rozwijać, potrzeba dwunastu uścisków dziennie.

Virginia Satir (doświadczona terapeutka rodzinna)

Zmysł dotyku rozwija się już u dwumiesięcznego płodu. Dzieci od okresu niemowlęctwa ciągle wszystkiego dotykają i domagają się przytulania, noszenia, bliskości od opiekunów. W tym całym życiowym zabieganiu często zapominamy, że ciało dorosłego także lubi być dotykane i przytulane.

Dziękuję moim cudownym Córkom za to, że mi o tym przypominają! I przytulam się do woli.

Za oknem zimno i pada. Piszę tego posta z Nadią w chuście – domaga się bliskości z mamą. Jest mi dobrze.
Przytulnie i tak cieplutko 🙂

Przytulanie potrafi być prawdziwą terapią. Badania pokazują, że uściski, podobnie jak śmiech, to niezwykle skuteczny sposób w leczeniu chorób, walce z samotnością, depresją, lękiem czy  strachem. Pieszczoty mają naprawdę uzdrawiającą moc. Głęboki przytulas, w którym spotykają się serca, przynosi następujące korzyści:

  • Buduje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.
  • Zwiększa poziom oksytocyny, która niweluje uczucie samotności, izolacji i gniewu.
  • Dłuższy przytulas potrafi podnieść poziom serotoniny, polepszającej nastrój i budującej poczucie szczęścia.
  • Uściski wzmacniają nasz system odpornościowy.
  • Przytulanie zwiększa poczucie własnej wartości. Sprawia, że czujemy się kimś wyjątkowym.

Od momentu narodzin nasza Rodzina poprzez przytulanie i dotyk okazuje nam miłość, opiekę i podkreśla naszą wyjątkowość. Związek pomiędzy poczuciem własnej wartości a wrażeniami dotykowymi z lat dziecięcych pozostaje osadzony w naszym układzie nerwowym również w dorosłym życiu. Pieszczoty otrzymane od mamy i taty na poziomie komórkowym zostają zapisane w naszych ciałach, a przytulasy przypominają nam o nich na poziomie somatycznym. Uściski zatem łączą nas z naszą zdolnością do miłości do samych siebie.

  • Przytulanie rozluźnia mięśnie.
  • Uściski równoważą układ nerwowy. Zmniejszają fizyczny ból.
  • Przytulanie uczy jak dawać i brać. Edukuje, że miłość płynie w dwie strony.
  • Uściski uczą nas uważności. Odpuszczenie i bycia tu i teraz.

Mamy z Elizą taką umowę, że gdy się wadzimy (jeszcze w trakcie) to od razu  się przytulamy 🙂

  • Energia wymieniona między przytulającymi się ludźmi to inwestycja w ich relacje.

Mój mąż zapytany o to, ile się przytulamy, z uśmiechem na twarzy odpowiada:

Na pewno za mało!

  

W książce “Zrób to, o czym marzysz” Jack Canfielda i Mark Victor Hansen przytaczają smutne wyniki badań:

  • 83% ankietowanych jest przytulanych mniej niż 1 raz dziennie (przeciętna to 4 przytulenia na tydzień)
  • 97% ankietowanych chciałoby, by przytulano ich częściej niż do tej pory…

Osiem lub więcej przytulasów na dzień może wydawać się dość dużą liczbą… Zapytałam więc moją szećsiolatkę:

Ile przytulasów dziennie byś chciała?

Odpowiedziała:

Na pewno duuuużo więcej niż osiem.

Ta odpowiedź naprawdę złapała mnie za serce. I zdałam sobie sprawę, jak bardzo jest w nas obecna ta głęboka potrzeba przytulania i bliskości.

A Ty – jak często przytulasz swoich bliskich (zwłaszcza tych dorosłych) i przyjaciół?
Jak często przytulasz siebie samą i mówisz sobie: kocham Cię? To naprawdę świetne pomysły, choćby na powitanie siebie rano i zaaplikowanie sobie pozytywnej energii na cały dzień.

Zachęcam Was, byście rozdawały przytulasy!

My Mamy ich naprawdę dużo! Podajmy więc dalej tę moc uścisków (głównie dorosłym).

Mogą Ci się również spodobać

Leave a Reply