BLOG

Mamy chwile – historia prawdziwa

Witamy Cię, droga Mamo! Oto nasz blog. Blog trzech mam, które chcą towarzyszyć Ci w tym wyjątkowym czasie. To, o czym tu przeczytasz, to nasza codzienność – pewnie podobna do Twojej. Będzie jak w życiu – wesoło i poważnie, półżartem i półserio, o inspiracjach i irytacjach, o doświadczeniach, przemyśleniach i pomysłach. Przeczytasz tu różne historie. Zaczniemy od naszej.

Wszystko zaczęło się od dupy wołowej. Prawdopodobnie, gdyby nie ona, nasz blog wraz z całą inicjatywą nigdy by nie powstał. Spotykałyśmy się w każdy wtorek – dwie matki na urlopie macierzyńskim z podwójnym stażem rodzicielskim. Tym razem, jak z resztą każdym innym, wybrałyśmy się na lody – to była jedyna rzecz, która w lipcowe upały mogła wywabić nas z przyjemnie chłodnego mieszkania – a później do parku. Rozmowa też podobna do wielu innych. O dupie wołowej.

– Zachowuję się jak dupa wołowa – wzdycha Natalia – Od dzieciństwa marzyłam by zostać super-bohaterką, dokładniej czarodziejką, która zmienia świat na lepsze. Stąd właśnie coaching – moja czarodziejska różdżka… I co?

– Przynajmniej masz już wykształcenie w tym kierunku, a ja? Wszystko od nowa, trzydziestka na karku a studia nawet
nie zaczęte! – Roksana z samo-politowaniem kręci głową.

– I co z tego? I co ja robię? A czuję, że teraz jest ten czas – czas zrobić jakąś magię. Dane nie-statystyczne, czytaj: obserwacje, wskazują, że właśnie pojawienie się drugiego dziecka na świecie wywołuje u mam skutki uboczne jakimi jest napływ ich również poza mamowych super-mocy.

– Też mam presję. Wewnętrzną. Lubię moją pracę, z resztą dobrze wiesz – parę lat temu pracowałyśmy razem i z czystym sumieniem można powiedzieć, że tworzyłyśmy świetny zespół – ale z całą pewnością to nie jest moje powołanie.

– Wiesz, moja przyjaciółka niedawno uczestniczyła w organizacji I Śląskiego ChustoFestu, promującego chustonoszenie
– mowa o Natalii M. Dziewczyny poznały się w teatrze studenckim i bardzo zaprzyjaźniły – też  możemy coś takiego zrobić, jakąś akcję społeczną. Akurat dzieci u nas na tapecie.

– Czytałam ostatnio taką książkę, w której babka swoje bohaterki poznała na spotkaniach grup matek. Kobietki zbierały
się kilka razy w miesiącu i po prostu rozmawiały na zadany temat. Nie brakuje Ci czegoś takiego? – Roksana przeczytała książkę o rodzicielstwie, o wymownym tytule „Dużo radości, mniej przyjemności” i została jej wielką fanką.

– Zróbmy to!

W plan szybko została wtajemniczona Natalia M, która po czasach aktywności w teatrze, wciąż szukała swojego miejsca. Do zespołu dołączyła jako ostatni (brakujący) element, nie wymyśliła nazwy ani zasadniczej koncepcji za to… trochę namieszała 🙂 Jej entuzjazm związany z macierzyństwem zderzył się z rzeczywistością bardziej doświadczonych mam. Było więc duuużooo wątpliwości, a jednocześnie wewnętrzne przekonanie, że to ten czas, ci ludzie i to miejsce. Każda z nas jest inna, i szybko okazało się, że w tym tkwi nasza siła.

Ruszyła lawina. Grupa, blog, warsztaty. Wirtualnie i namacalnie. Tak powstałyśmy my, Mamy Chwile, trzy mamy, które chcą zrobić coś dla świata – dla innych mam. Swoimi opowiadaniami służyć wsparciem, radą, podtrzymać na duchu i zainspirować. Podzielić się z Tobą naszymi Chwilami.

Jeśli chcesz dowiedzieć się na nasz temat czegoś więcej  – zapraszamy do zakładki O NAS.

Do zobaczenia!

– Natalia, Roksana, Natalia M.

napisała

Mogą Ci się również spodobać

4 komentarze

  • Marta

    Jedną z Was znam osobiście,więc widzę/czuje jak rozmawia o dupie wołowej…i na koniec się wzruszam, bo przyjemna ta Wasza historia i taka pełna optymizmu,a tego mo trzeba (bo na pewno nie płaczę dlatego,że to dopiero 4 tygodnie od porodu,pierwszego w życiu porodu). Trzymam więc kciuki mocno!

    Wrzesień 10, 2017 at 6:37 pm Odpowiedz
    • Natalia Janiczak-Liput

      Dziękujemy za ciepłe słowa. Prawdziwa historia ma moc. Niech się dzieje magia. A dla Ciebie i Bobasa samych cudowności 🙂

      Wrzesień 14, 2017 at 5:44 am Odpowiedz
  • Obiad dla leniwców - MamyChwile - blog dla mam

    […] ruszałyśmy z MamyChwile (kto nie czytał Naszej historii tutaj LINK) miałam zająć się tylko (!) działką KUCHNIA. Znajdziecie na blogu kilka moich słodkich […]

    Styczeń 8, 2018 at 12:02 pm Odpowiedz
  • Mamy nie lukrują - MamyChwile - blog dla mam

    […] rozpoczęłyśmy pracę nad inicjatywą MamyChwile.pl i blogiem (historię prawdziwą poznacie TUTAJ) byłyśmy zgodne co do tego, że ma być bez […]

    Luty 7, 2018 at 9:11 am Odpowiedz
  • Leave a Reply