BLOG

Miniatury z życia

O zachwycie nad chwilą. Codziennych-niecodziennościach. I o tym, czy odważysz się podzielić z nami Twoimi?


Miałam przyjemność uczestniczyć w warsztacie Justyny Wencel http://www.dzikajablon.pl/. Przypomniała mi ona o małych cudach, które cały czas dzieją się wokół nas. Zainspirowała do dostrzegania, delektowania się i dziękowania za małe codzienne oczywistości. Jestem jej za to bardzo wdzięczna i o nich piszę… Jak widać poniżej, nie tylko do szuflady.


Jest już prawie północ. Po raz kolejny kładę się spać jako ostatnia… Obiecałam sobie, że już nie będę tak robić. Obiecałam sobie, że będę się wysypiać, że w końcu zadbam o siebie… Przecież oni mnie potrzebują właśnie takiej: rześkiej i w pełni sił. Z rozumem wygrywa jednak tęsknota za chwilą samotności. Chwilą pobycia samej ze sobą i dla siebie. Ten moment jest dla mnie dużo bardziej kuszący. Bardziej nawet niż pokusa dłuższego snu. (…) Popijam ciepłe wieczorne ziółka. (…) Jutro znów założę swój kostium SuperMamy i dam radę! Kolejny wspaniały dzień przed nami: cały dzień ja i Dzieciaki. W planach wspólne gotowanie i pieczenie z Elizą, później sprzątanie i spacery. Baa! wieczorem mam jeszcze ambicję narysować komiks. Tymczasem, popijając zioła, delektuję się piękną chwilą samotności. Oddycham… Wokół mnie panuje przytulna cisza. Rozkoszuję się nią w pełni. Ciepłe zioła osłodzone bezgłosem smakują wyśmienicie. (…) Z sypialni dobiega mnie mruczenie Nadii, która przez sen wierci się w łóżeczku. Już czas kłaść się do łóżka. Dobranoc.

A Ty – jaka jest Twoja codzienna-niecodzienność? Co robisz tylko dla siebie? Jakimi chwilami się delektujesz?

Podziel się nimi z nami. Zapraszam.

napisała

Mogą Ci się również spodobać

4 komentarze

  • Iza

    Tak, u mnie ostatnio częściej wygrywa to że wolę się wyspać. a chwile ciszy na wagę złota!
    Ale delektuję również i chwile dla siebie, tylko rzadziej a na pewno rzadziej niż bym chciała… I jeśli to są chwile twórcze to tym bardziej potem jestem szczęśliwsza.
    Pozdrawiam!

    Wrzesień 14, 2017 at 2:08 pm Odpowiedz
    • Natalia

      Izo, cieszy mnie, że się delektujesz chwilami dla siebie. Oby było ich coraz więcej. Również pozdrawiaMy ciepluchno!

      Wrzesień 16, 2017 at 7:16 am Odpowiedz
  • Joanna

    Ja zwariuje z wami dziewczyny bo blog mnie tak wciagnął, że szok 🙂 Mój wieczór niby dla mnie, cisza w domu mąż i syn już dawno spią. A ja sprzątam kuchnie bo nie nawidze rano wchodzić do bałaganu, od razu psuje mi się nastrój. Kiedy uporałam się już z porzątkami, które okazuje się patrząc na zegarek trwały za dlugo, bo tu ktoś zadzwonił, tu ktoś napisał. (Całe szczęście wyłączyłam facebooka w telefonie bo dezorganizował mi wszystko) Już miałam iść spać, przechodząc koło laptopa pomyślałam, a może tylko jeszcze zerkne szybciutko na bloga, a to coś jeszcze napisze, i nagle okazuje się, że potrzebuje być sam na sam ze sobą, nie ważne w jaki sposób, i nie ważne, że późno pójde spać, rano i tak będę najszczęśliwsza bo obudzi mnie najsłodszy uśmiech mojego dziecka 🙂

    Wrzesień 14, 2017 at 9:19 pm Odpowiedz
    • Natalia

      Joanno, dziękujeMy, że podzieliłaś się z nami kadrem ze swojego życia. Cudownie, że przebywasz sam na sam ze sobą. Twój entuzjazm bardzo nas cieszy i nakręca do dalszego działania!

      Wrzesień 16, 2017 at 7:23 am Odpowiedz

    Leave a Reply