BLOG

Obiad dla leniwców

Dziś krótko, ale treściwie, a nawet smacznie! Przepis na ekspresową zapiekankę, która wybawi Was z opresji “co na obiad?!” w leniwy dzień! A przy okazji krótka historia o tym, jak zostałam kiepską gospodynią.

Zawodowa kucharka

Kiedy ruszałyśmy z MamyChwile (kto nie czytał Naszej historii tutaj LINK) miałam zająć się tylko (!) działką KUCHNIA. Znajdziecie na blogu kilka moich słodkich przepisów, ale innych tekstów powstało sporo więcej niż tych kuchennych. Dlaczego? Znacie to, kiedy samochód / pralka / lodówka odmawia posłuszeństwa, kiedy tylko napomknięcie, że przydałaby się wymiana? Mój samochód na dobry początek Nowego Roku tak właśnie się obraził! Ale wracając do kuchni… kiedy tylko powiedziałam, że zajmę się tym na poważniej, nagle wszystko przestało mi wychodzić. Przypalone garnki, zapomniane kluczowe składniki do ciasta, albo (mój hit!) zakup całego zapasu kwaśnej śmietany zamiast słodkiej do świątecznych ciast. Znacie to?

Grunt to nie przypalić garnka

Faktem jest, że mój urlop macierzyński to bardzo nieudane gotowanie. Takie spokojne popołudnie w kuchni to jedna z takich rzeczy, za którymi tęsknię 😉 Ale ponieważ COŚ jeść trzeba dzielę się z Wami moim sposobem na ultraszybki obiad, który robi się sam.

Potrzebujemy:

  • 250g makaronu (dowolnego, ale jeżeli używacie pełnoziarnistego trzeba go wcześniej podgotować, bądź wydłużyć czas pieczenia i dodać więcej wody – słowem, już nie robi się sam ;-))
  • 700 g passaty pomidorowej + woda do opłukania butelki (ją też zużywamy)
  • 3 łyżki śmietany / mleka kokosowego / jogurtu
  • pół szklanki czerwonej soczewicy (najlepiej podgotować wcześniej, ale jeśli ma się robić samo – sos przygotowujemy rano, międzyczasie soczewica mięknie w sosie i pieczemy popołudniu, uważajcie tylko, żeby soczewica była miękka – strączków nie jemy al dente, bo nas rozboli brzuch!)
  • trzy ząbki czosnku
  • pół łyżeczki cukru
  • sól, pieprz, papryka ostra, zioła prowansalskie – do smaku
  • łyżka oliwy
  • łyżka tartego parmezanu (tzn ile chcecie, dałam na oko i nie wiem, ile to jest oko 😉

miskę, żaroodporne naczynie, piekarnik

Wykonanie:

Żaroodporne naczynie wysmarować oliwą, wsypać makaron. Do miski wlewamy passatę, trochę wody, śmietanę, dodajemy cukier, przyprawy, przeciśnięty lub drobno posiekany czosnek. Wszystko mieszamy, na koniec dodajemy soczewicę. Sosem polewamy makaron. Pamiętajcie, żeby cały makaron był pokryty sosem. Przykryte naczynie wstawiamy do piekarnika nagrzanego na ok 180ºC i pieczemy ok. 25 minut (zależy od rodzaju makaronu i tego, czy soczewica była ugotowana). Po tym czasie dodajemy parmezan – możecie posypać z góry i zapiec przez kilka minut bez przykrycia lunb, tak jak ja, wymieszać parmezan, przykryć naczynie i wstawić z powrotem do wyłączonego już piekarnika.

Oczywiście możecie dowolnie modyfikować to danie. Polecam dodać warzywka (np. drobno pokrojoną paprykę, cebulę, może być marchewka starta na tarce o drobnych oczkach)! No, ale obiecywałam, że będzie szybko, prawda?

Poniżej poglądowe foto przed pieczeniem i przed zjedzeniem 😀

Daj znać, jak smakowało!

 

Mogą Ci się również spodobać

Leave a Reply