Z humorem

Opowieści z życia Mamy: Gdzie jest Lenka?!

Tak, przypadki są czasem zabawne a czasem… strach się bać. Ale jedno wiem na pewno, że już chyba mój umysł nie wróci do stanu „sprzed” dzieci. Dzieci rosną i jakoś poprawy nie widać. Ten pęd życiowy chyba nam sprawy nie ułatwia.

Historia, gdy do przedszkola chodziła tylko moja starsza córka, a młodsza zostawała z Babcią.

Na zmianę z mężem zaprowadzaliśmy lub odbieraliśmy córkę w zależności, jaką on miał zmianę. Jeśli ja zaprowadzałam, bo on był w pracy na 6, to on odbierał zaraz po pracy lub na odwrót. Nie jest to regularne (tym się usprawiedliwiam).
Wracam z pracy, zaparkowałam samochód, wchodzę do domu, torby z zakupami dźwigam, wymieniłam „dzień dobry” z teściową. Młodsza Pola bawi się chyba u góry u siebie. Teściowa pyta:

Gdzie Lenka?

Pomyślałam, że bawi się razem z Polą, albo się schowała, żeby jej szukać, bo tak lubi. Mówię więc:

No nie wiem. A gdzie Lenka?

(jeszcze takim tonem to powiedziałam, że niby po co ona mnie pyta, skoro dopiero przyszłam i nawet się dobrze nie rozebrałam, z siatami walę do kuchni)….

I w tym momencie nie musiałam już nawet na nią patrzeć, bo wiedziałam… . Moje dziecko zostało w przedszkolu, a ja MATKA zapomniałam ją po drodze odebrać !!!

Wybuchłam śmiechem i jednocześnie przerażona spojrzałam na zegarek.

Na szczęście godzina była taka, że Lenka nawet bardzo się nie zorientowała, że odbieram ją z poślizgiem (szybko pojechałam do przedszkola).

Od września odbieram obie córki. I ciągle o tym myślę, bo gdybym tak zapomniała to teraz w domu nie będzie teściowej, która mi przypomni o moich dzieciach:D 😀

Opowieści z życia Mamy Izy

Jeszcze raz serdeczne gratulacje dla Izy 🙂

Inne Mamy, które także chciałyby podzielić się swoimi historiami na Blogu, ciepło do tego zachęcamy 😀 Opowieści z życia Mamy potrafią być naprawdę śmieszne i zdumiewające.

Jeśli jeszcze nie czytałyście artykułu o Mamnezji to zawsze możecie go znaleźć TUTAJ

Mogą Ci się również spodobać

Leave a Reply