Agnieszka Fitkau-Perepeczko, w wieku 83 lat, postanowiła wyrazić swoje zdanie bez ogródek. W odpowiedzi na krytykę ze strony dziennikarza, artystka nie zamierzała trzymać języka za zębami i jasno wyraziła swoje niezadowolenie. Jej reakcja stała się punktem wyjścia do szerszej dyskusji na temat obecnej sytuacji w mediach oraz komentarzy internautów z różnych zakątków Polski.
Wydaje się, że mieszkająca w Australii celebrytka ma dość tego, co obserwuje wśród swoich rodaków. W obliczu rosnącej fali negatywnych opinii i krytyki w sieci, Fitkau-Perepeczko podkreśliła znaczenie konstruktywnego dialogu oraz odpowiedzialności mediów za przekazywane treści.
W ostatnich latach zauważalny jest wzrost agresji słownej w przestrzeni publicznej, co potwierdzają badania przeprowadzone przez różne instytucje zajmujące się analizą mediów społecznościowych. Z danych wynika, że aż 70% Polaków spotyka się z hejtem online przynajmniej raz w miesiącu. Tego rodzaju statystyki skłaniają do refleksji nad tym, jak ważne jest promowanie pozytywnego przekazu oraz wspieranie kultury szacunku.
Fitkau-Perepeczko zwróciła również uwagę na to, jak istotna jest rola dziennikarzy i influencerów we współczesnym społeczeństwie. Ich wpływ na opinię publiczną może być zarówno pozytywny, jak i negatywny; dlatego tak ważne jest podejmowanie świadomych decyzji dotyczących publikowanych treści.
Artystka nie boi się stawać po stronie tych wartościowych głosów i zachęca innych do aktywnego uczestnictwa w tworzeniu lepszej atmosfery komunikacyjnej zarówno offline jak i online. Jej odważna postawa może inspirować innych do działania oraz podejmowania dyskusji o istotnych kwestiach społecznych bez strachu przed krytyką czy hejtem ze strony anonimowych użytkowników internetu.





